<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: 10 japońskich wykonawców których trzeba poznać &#8211; gościnnie Artur Szarecki</title>
	<atom:link href="http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/</link>
	<description>Ekumenizm muzyczny w praktyce</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 22:35:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-1369</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 21:33:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-1369</guid>
		<description>Odnośnie punktu 5. - obejrzałem właśnie &quot;Scratch&quot; i faktycznie, DJ Krusha po prostu puścili, bodaj bez jednego słowa komentarza :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnośnie punktu 5. &#8211; obejrzałem właśnie &#8222;Scratch&#8221; i faktycznie, DJ Krusha po prostu puścili, bodaj bez jednego słowa komentarza :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-576</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 17:30:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-576</guid>
		<description>W Trójce Waglewcy robią właśnie japońską audycję. Pół godziny temu poleciała linkowana tu już &quot;&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=M5l96bt5e9o&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&lt;strong&gt;Hana&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&quot; Asa &amp; Chang i kwiatek ów zmiótł wszystko inne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W Trójce Waglewcy robią właśnie japońską audycję. Pół godziny temu poleciała linkowana tu już &#8222;<a href="http://www.youtube.com/watch?v=M5l96bt5e9o" rel="nofollow"><strong>Hana</strong></a>&#8221; Asa &#038; Chang i kwiatek ów zmiótł wszystko inne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ArtS.</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-575</link>
		<dc:creator>ArtS.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 21:40:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-575</guid>
		<description>Masz rację z tym brakiem wstydu. Często się zastanawiam z czego to wynika... chyba po prostu stąd, że u nich nie istniał podział na kulturę wysoką i niską (w nowoczesnym sensie, bo oczywiście na dworską i chłopską tak), więc takie pojęcia, jak kicz czy obciach u nich właściwie nie funkcjonują. Jak się przyjrzeć ichniemu rynkowi rozrywki, to np. zupełnie normalne jest, że gwiazdy odwalają chałtury: grają w głupawych reklamówkach, albo uczestniczą w spotkaniach promocyjnych produktów, z którymi nic je nie łączy... Ciekawy casus dla socjologa.

PS. Jak mogłem zapomnieć o takiej klasyce, jak Pizzicato Five: http://www.youtube.com/watch?v=eQzbZ18efFg !!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Masz rację z tym brakiem wstydu. Często się zastanawiam z czego to wynika&#8230; chyba po prostu stąd, że u nich nie istniał podział na kulturę wysoką i niską (w nowoczesnym sensie, bo oczywiście na dworską i chłopską tak), więc takie pojęcia, jak kicz czy obciach u nich właściwie nie funkcjonują. Jak się przyjrzeć ichniemu rynkowi rozrywki, to np. zupełnie normalne jest, że gwiazdy odwalają chałtury: grają w głupawych reklamówkach, albo uczestniczą w spotkaniach promocyjnych produktów, z którymi nic je nie łączy&#8230; Ciekawy casus dla socjologa.</p>
<p>PS. Jak mogłem zapomnieć o takiej klasyce, jak Pizzicato Five: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=eQzbZ18efFg" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=eQzbZ18efFg</a> !!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marceli Szpak</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-574</link>
		<dc:creator>Marceli Szpak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 23:00:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-574</guid>
		<description>@ ArtS

Mnie wchodzi taka bezpieczna egzotyka. Wiem, że nie oni wymyślili nu-jazzy, ale w środku nocy na hasło najlepsza nu-jazzowa kapela, zawołam United Future Organisation i tak mi już chyba sentyment został. Cały gatunek od paru lat się buja w bezpiecznych granicach, a Japończycy dodają do tego odrobinę swojej niecodzienności - tak jak i do hip-hopów, co mi w sumie wystarcza. Chociaż jak słucham np takich rzeczy, jak Dulcet: http://www.youtube.com/watch?v=eG9efGpUdmg
to wiem, że znowu pękła jakaś granica, że na Zachodzie nikt by nie popłynął w zestaw smooth piano z windy z nawijaczem i rozbujanym bitem, bo by go na wstępie zeżarło poczucie obciachu, tak jak mnie, odbiorcę, przy bujaniu się do tych kawałków. A oni tego nie czują, albo mają gdzieś (stawiam na drugie) - IJU czy Quasimode - http://www.youtube.com/watch?v=DjD7KOBHDyI - potrafią przecież bez wstydu zbudować zajebisty, swingujący kawałek na prostackiej partii basu, jak z Chemicals Brothers, tylko zagranej na żywo i świetnie się przy tym bawić, nie kombinować, jak biali i czarni, nie udowadniać jakiś pomysłów, wziąć z jazzu to co najbardziej przystępne, dorzucić parę współczesnych rozwiązań i pobudować płyty, których się słucha z maksymalna przyjemnością, bo są perfekcyjnie zagrane, trafiają tak, jak maja trafiać, jakoś w pełni wypełniają oczekiwania, które sobie wymyśliłem, dookoła nu jazzu, nawet jak cały czas grają na granicy ryzyka, że klisze, schematy i sprawdzone patenty. Zawsze starają się dorzucić coś swojego i w sumie za to ich lubię:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ ArtS</p>
<p>Mnie wchodzi taka bezpieczna egzotyka. Wiem, że nie oni wymyślili nu-jazzy, ale w środku nocy na hasło najlepsza nu-jazzowa kapela, zawołam United Future Organisation i tak mi już chyba sentyment został. Cały gatunek od paru lat się buja w bezpiecznych granicach, a Japończycy dodają do tego odrobinę swojej niecodzienności &#8211; tak jak i do hip-hopów, co mi w sumie wystarcza. Chociaż jak słucham np takich rzeczy, jak Dulcet: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=eG9efGpUdmg" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=eG9efGpUdmg</a><br />
to wiem, że znowu pękła jakaś granica, że na Zachodzie nikt by nie popłynął w zestaw smooth piano z windy z nawijaczem i rozbujanym bitem, bo by go na wstępie zeżarło poczucie obciachu, tak jak mnie, odbiorcę, przy bujaniu się do tych kawałków. A oni tego nie czują, albo mają gdzieś (stawiam na drugie) &#8211; IJU czy Quasimode &#8211; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=DjD7KOBHDyI" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=DjD7KOBHDyI</a> &#8211; potrafią przecież bez wstydu zbudować zajebisty, swingujący kawałek na prostackiej partii basu, jak z Chemicals Brothers, tylko zagranej na żywo i świetnie się przy tym bawić, nie kombinować, jak biali i czarni, nie udowadniać jakiś pomysłów, wziąć z jazzu to co najbardziej przystępne, dorzucić parę współczesnych rozwiązań i pobudować płyty, których się słucha z maksymalna przyjemnością, bo są perfekcyjnie zagrane, trafiają tak, jak maja trafiać, jakoś w pełni wypełniają oczekiwania, które sobie wymyśliłem, dookoła nu jazzu, nawet jak cały czas grają na granicy ryzyka, że klisze, schematy i sprawdzone patenty. Zawsze starają się dorzucić coś swojego i w sumie za to ich lubię:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ArtS.</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-573</link>
		<dc:creator>ArtS.</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 20:25:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-573</guid>
		<description>@ Marceli Szpak:

Nie masz jednak wrażenia, że cały ten nu-jazz z Japonii jest nieco mało kreatywny, że to wszystko już było? Mnie się wydaje, że płyty definiujące to brzemienie powstały jednak na Zachodzie i Japończycy nic tu nowego nie wnieśli... co nie znaczy, że to zła muzyka, bo mi też Soil&amp;Pimp czy IJU słucha się bardzo miło.

Żeby nie było, że tylko narzekam to kilka moich propozycji w zakresie easy-listeningu:

1) Tokyo Jihen
Zespół wspomnianej tu Shiiny Ringo, moim zdaniem znacznie lepszy od jej twórczości solowej, która jest dość nierówna.

http://www.youtube.com/watch?v=yZkDdt43SO8&amp;

2) Seike Chiaki
A to moja ulubiona wokalistka pop - to dopiero jest &quot;guilty pleasure&quot; (Kahimi Karie przynajmniej później poszła w nieco ambitniejszą stronę).

http://www.youtube.com/watch?v=9iDfLP33TVk

3) Hartfield
Jeden z wielu przyzwoitych reprezentantów shoegaze z Japonii. W sumie nic wybitnego, ale sympatyczne.

http://www.youtube.com/watch?v=AJOaE07BpT8

4) Downy
Jeden z moich ulubionych zespołów alternatywnych z Japonii: mroczny, duszny i ciężkawy - niezupełnie &quot;easy-listening&quot;, ale i nie awangarda.

http://www.youtube.com/watch?v=GlKJ3B8nHWk&amp;

5) Takako Minekawa
Kolejna Japonka z laptopem, najbardziej znana z utworu &quot;Fantastic Cat&quot;, więc tu wklejam nieco inny kawałek:

http://www.youtube.com/watch?v=57LboHngkn4

Z polecanych tu rzeczy na razie zdążyłem posłuchać tylko Asazaki Ikue i choć bardzo się zajarałem stylem śpiewania, to jednak płyta słabsza niż zaprezentowany utwór. Trochę to wszystko monotonne i czasem zdaje się, że muzyka sobie a wokale sobie... Dla mnie bardziej jako tło niż coś na czym można zawiesić ucho.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Marceli Szpak:</p>
<p>Nie masz jednak wrażenia, że cały ten nu-jazz z Japonii jest nieco mało kreatywny, że to wszystko już było? Mnie się wydaje, że płyty definiujące to brzemienie powstały jednak na Zachodzie i Japończycy nic tu nowego nie wnieśli&#8230; co nie znaczy, że to zła muzyka, bo mi też Soil&amp;Pimp czy IJU słucha się bardzo miło.</p>
<p>Żeby nie było, że tylko narzekam to kilka moich propozycji w zakresie easy-listeningu:</p>
<p>1) Tokyo Jihen<br />
Zespół wspomnianej tu Shiiny Ringo, moim zdaniem znacznie lepszy od jej twórczości solowej, która jest dość nierówna.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=yZkDdt43SO8&#038;amp" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=yZkDdt43SO8&#038;amp</a>;</p>
<p>2) Seike Chiaki<br />
A to moja ulubiona wokalistka pop &#8211; to dopiero jest &#8222;guilty pleasure&#8221; (Kahimi Karie przynajmniej później poszła w nieco ambitniejszą stronę).</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=9iDfLP33TVk" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=9iDfLP33TVk</a></p>
<p>3) Hartfield<br />
Jeden z wielu przyzwoitych reprezentantów shoegaze z Japonii. W sumie nic wybitnego, ale sympatyczne.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=AJOaE07BpT8" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=AJOaE07BpT8</a></p>
<p>4) Downy<br />
Jeden z moich ulubionych zespołów alternatywnych z Japonii: mroczny, duszny i ciężkawy &#8211; niezupełnie &#8222;easy-listening&#8221;, ale i nie awangarda.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=GlKJ3B8nHWk&#038;amp" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=GlKJ3B8nHWk&#038;amp</a>;</p>
<p>5) Takako Minekawa<br />
Kolejna Japonka z laptopem, najbardziej znana z utworu &#8222;Fantastic Cat&#8221;, więc tu wklejam nieco inny kawałek:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=57LboHngkn4" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=57LboHngkn4</a></p>
<p>Z polecanych tu rzeczy na razie zdążyłem posłuchać tylko Asazaki Ikue i choć bardzo się zajarałem stylem śpiewania, to jednak płyta słabsza niż zaprezentowany utwór. Trochę to wszystko monotonne i czasem zdaje się, że muzyka sobie a wokale sobie&#8230; Dla mnie bardziej jako tło niż coś na czym można zawiesić ucho.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-572</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 21:03:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-572</guid>
		<description>To, co wymieniacie, jest świeższe niż wszystko, co mi w tym roku przyniosły Europa i Stany razem wzięte. Trochę kiepsko, że w oczach świata CocoRosie - tak (oczywiście przepadam), Mum - tak (oczywiście przepadałem), a Yuko Ikoma (jeszcze) nie.

(Uwaga techniczna: niektóre komentarze pojawiały się z opóźnieniem, bo miałem ustawione moderowanie przy 2 linkach i wzwyż. Podniosę trochę).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To, co wymieniacie, jest świeższe niż wszystko, co mi w tym roku przyniosły Europa i Stany razem wzięte. Trochę kiepsko, że w oczach świata CocoRosie &#8211; tak (oczywiście przepadam), Mum &#8211; tak (oczywiście przepadałem), a Yuko Ikoma (jeszcze) nie.</p>
<p>(Uwaga techniczna: niektóre komentarze pojawiały się z opóźnieniem, bo miałem ustawione moderowanie przy 2 linkach i wzwyż. Podniosę trochę).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marceli Szpak</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-571</link>
		<dc:creator>Marceli Szpak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 17:39:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-571</guid>
		<description>@ ArtS

Właśnie też miałem zawsze skojarzenie, że Japonia to extrema, wariaci, muzyka do seansów S/M i rytmicznego potrząsania batem nad plecami gołej kobiety, aż z dwa, trzy lata temu powpadały mi w ręce różne składaki z nu-jazzem, funkiem, hip-hopem i zaczęło się odkrywanie takich rzeczy, jak Soil &amp; Pimp, Cradle Orchestra, Indigo Jazz Unit i dorzucanie ich do kategorii, o jaka fajna, wyluzowana muza (no dobra, Soil &amp; Pimp to może trochę ekstrema też, ale inaczej:)

Z ostatnich takich dosyć łagodnych znalezisk mogę szczerze polecić Yuko Ikomę i jej mama!milk:
http://www.dailymotion.pl/video/x4qkch_yuko-ikoma-mamamilk-powdery_music

albo Smokey &amp; Miho, czyli gitarzysta Becka z wokalistką świetnego przecież Cibo Mato udowadniają, że bossa nova, to typowo japońska muzyka:
http://www.youtube.com/watch?v=hmxgJbNWVYg

no i jeszcze guilty pleasure chodzące za mną od lat, czyli sam cukier w wykonaniu Kahimi Karie
http://www.youtube.com/watch?v=0Dbz4BpiPmU</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ ArtS</p>
<p>Właśnie też miałem zawsze skojarzenie, że Japonia to extrema, wariaci, muzyka do seansów S/M i rytmicznego potrząsania batem nad plecami gołej kobiety, aż z dwa, trzy lata temu powpadały mi w ręce różne składaki z nu-jazzem, funkiem, hip-hopem i zaczęło się odkrywanie takich rzeczy, jak Soil &amp; Pimp, Cradle Orchestra, Indigo Jazz Unit i dorzucanie ich do kategorii, o jaka fajna, wyluzowana muza (no dobra, Soil &amp; Pimp to może trochę ekstrema też, ale inaczej:)</p>
<p>Z ostatnich takich dosyć łagodnych znalezisk mogę szczerze polecić Yuko Ikomę i jej mama!milk:<br />
<a href="http://www.dailymotion.pl/video/x4qkch_yuko-ikoma-mamamilk-powdery_music" rel="nofollow">http://www.dailymotion.pl/video/x4qkch_yuko-ikoma-mamamilk-powdery_music</a></p>
<p>albo Smokey &amp; Miho, czyli gitarzysta Becka z wokalistką świetnego przecież Cibo Mato udowadniają, że bossa nova, to typowo japońska muzyka:<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=hmxgJbNWVYg" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=hmxgJbNWVYg</a></p>
<p>no i jeszcze guilty pleasure chodzące za mną od lat, czyli sam cukier w wykonaniu Kahimi Karie<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0Dbz4BpiPmU" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=0Dbz4BpiPmU</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-570</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 09:13:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-570</guid>
		<description>Zacne to ostatnie, arigaty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zacne to ostatnie, arigaty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lewar</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-569</link>
		<dc:creator>lewar</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 13:58:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-569</guid>
		<description>Ładny podstawowy zestaw. Nie znam tylko Altered States.

Z polecanek w duchu tego co wyżej to cały (spory) dorobek pana zwącego się Hoppy Kamiyama: http://allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&amp;sql=11:k9fixqljldfe~T4

I pana co ma Asa Chang, którym to lekko się przyjaraliśmy z Marcelim wieki temu:
http://sluchaniezabija.blogspot.com/2008/07/asa-chang.html

tego pana cudowne wideło na zachętę:
http://www.youtube.com/watch?v=M5l96bt5e9o</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ładny podstawowy zestaw. Nie znam tylko Altered States.</p>
<p>Z polecanek w duchu tego co wyżej to cały (spory) dorobek pana zwącego się Hoppy Kamiyama: <a href="http://allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&#038;sql=11:k9fixqljldfe~T4" rel="nofollow">http://allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&#038;sql=11:k9fixqljldfe~T4</a></p>
<p>I pana co ma Asa Chang, którym to lekko się przyjaraliśmy z Marcelim wieki temu:<br />
<a href="http://sluchaniezabija.blogspot.com/2008/07/asa-chang.html" rel="nofollow">http://sluchaniezabija.blogspot.com/2008/07/asa-chang.html</a></p>
<p>tego pana cudowne wideło na zachętę:<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=M5l96bt5e9o" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=M5l96bt5e9o</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2009/09/10-japonskich-wykonawcow-ktorych-trzeba-poznac-goscinnie-artur-szarecki/comment-page-1/#comment-568</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 18:05:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=7727#comment-568</guid>
		<description>To ja dodam, że właśnie odkryłem panią Asazaki Ikue - na swój sposób też ekstremalną. Cała płyta &quot;Utabautayun&quot; (2002) jest niezła (wokalnie), ale generalnie chodzi o ten kawałek: http://www.youtube.com/watch?v=uYI1lkrhTvA</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ja dodam, że właśnie odkryłem panią Asazaki Ikue &#8211; na swój sposób też ekstremalną. Cała płyta &#8222;Utabautayun&#8221; (2002) jest niezła (wokalnie), ale generalnie chodzi o ten kawałek: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=uYI1lkrhTvA" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=uYI1lkrhTvA</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

