<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: 2BR02B</title>
	<atom:link href="http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/</link>
	<description>Ekumenizm muzyczny w praktyce</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 13:02:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marceli Szpak</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/comment-page-1/#comment-1155</link>
		<dc:creator>Marceli Szpak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 11:15:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=10725#comment-1155</guid>
		<description>Nie, mnie to wygląda na elitaryzm, ten przeskok - i to jest niestety naturalne, kiedy twoja niszowa zabawka staje się popularnym gadżetem. Wiesz, takie jęczenie jak u nowobogackich, że 10 lat temu wywczas w Egipcie, to był wypas dostępny elitom, a teraz opala się tam topless ich kucharka, bo akurat stać ją z pensji.

Kompletnie mi nie pasuje też ten  lament na punkcie zbrodniczości hive-mindu, bo Larnier jakby całkiem zapomniał, że stworzenie kolektywnej umysłowości, to jest jeden z pierwszych, największych i najbardziej utopijnych pomysłów stojących za usieciowieniem, i że właśnie powoli się realizuje, będąc na takim etapie, z którego trudno jeszcze wyciągnąć konstruktywne wnioski - bo z jednej strony hive-mind to 4chan albo moronail, z drugiej natomiast jedna z nielicznych i jak na razie dość często skutecznych metod, żeby wywrzeć nacisk na rzeczywistość.

Jedzie po Facebooku jak kompletnie zaślepiony fanatyk, i nie zauważa, że pod tą całą maszynką do zgarniania keszu z reklam, kryje się całkiem sprawny mechanizm do sprawdzania w praktyce grassrootsowej demokracji. Przecież połowa grup, do których dołączyłem, to grupy działające i organizujące się wokół jakiegoś konkretnego celu, czy to lokalnego - przebudowa Supersamu, promocja EKS, czy ogólnego - depenalizacja marihuany - i nie da się powiedzieć, że część z tych działań nie przynosi efektów, bo przynosi - miasto zostaje zmuszone do konsultacji z mieszkańcami, płodzi się projekt ustawy obywatelskiej itd. a to tylko z pierwszych z brzegu przykładów - społecznych. O tym, jak web 2.0 pozwolił nam w niespotykany dotychczas sposób docierać do nowych, ciekawych zjawisk kult., to nawet nie wspomnę, wystarczy, że wymusiło to na nas zakładanie blogów, żeby choć trochę to ogarnąć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, mnie to wygląda na elitaryzm, ten przeskok &#8211; i to jest niestety naturalne, kiedy twoja niszowa zabawka staje się popularnym gadżetem. Wiesz, takie jęczenie jak u nowobogackich, że 10 lat temu wywczas w Egipcie, to był wypas dostępny elitom, a teraz opala się tam topless ich kucharka, bo akurat stać ją z pensji.</p>
<p>Kompletnie mi nie pasuje też ten  lament na punkcie zbrodniczości hive-mindu, bo Larnier jakby całkiem zapomniał, że stworzenie kolektywnej umysłowości, to jest jeden z pierwszych, największych i najbardziej utopijnych pomysłów stojących za usieciowieniem, i że właśnie powoli się realizuje, będąc na takim etapie, z którego trudno jeszcze wyciągnąć konstruktywne wnioski &#8211; bo z jednej strony hive-mind to 4chan albo moronail, z drugiej natomiast jedna z nielicznych i jak na razie dość często skutecznych metod, żeby wywrzeć nacisk na rzeczywistość.</p>
<p>Jedzie po Facebooku jak kompletnie zaślepiony fanatyk, i nie zauważa, że pod tą całą maszynką do zgarniania keszu z reklam, kryje się całkiem sprawny mechanizm do sprawdzania w praktyce grassrootsowej demokracji. Przecież połowa grup, do których dołączyłem, to grupy działające i organizujące się wokół jakiegoś konkretnego celu, czy to lokalnego &#8211; przebudowa Supersamu, promocja EKS, czy ogólnego &#8211; depenalizacja marihuany &#8211; i nie da się powiedzieć, że część z tych działań nie przynosi efektów, bo przynosi &#8211; miasto zostaje zmuszone do konsultacji z mieszkańcami, płodzi się projekt ustawy obywatelskiej itd. a to tylko z pierwszych z brzegu przykładów &#8211; społecznych. O tym, jak web 2.0 pozwolił nam w niespotykany dotychczas sposób docierać do nowych, ciekawych zjawisk kult., to nawet nie wspomnę, wystarczy, że wymusiło to na nas zakładanie blogów, żeby choć trochę to ogarnąć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Herma</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/comment-page-1/#comment-1154</link>
		<dc:creator>Mariusz Herma</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 11:02:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=10725#comment-1154</guid>
		<description>Pomysł zabonamentowania stał w zasadzie u podstaw http, ale skoro po tylu latach pozostaje czystą fikcją nawet eksperymentalnie nie próbowaną, to już wiele z tego nie będzie (notabene czy mikropłatnością nie jest zużyty prąd?).

Ale nie posądzałbym znowu Laniera ani o zidiocenie, ani o kierowanie się kilkoma prywatnymi porażkami w wirtualu. Nie jedzie po sieci z góry na dół - krytykuje głównie jeden jej aspekt. A to że w tej kwestii staje obok smutnych panów z aktówkami, nie znaczy jeszcze, że jego obserwacje są błędne (wnioski i propozycje to trochę co innego).

Oczywiście jego przeskok z jednej skrajności w drugą jest zadziwiający, i właśnie dlatego to ciekawy temat :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pomysł zabonamentowania stał w zasadzie u podstaw http, ale skoro po tylu latach pozostaje czystą fikcją nawet eksperymentalnie nie próbowaną, to już wiele z tego nie będzie (notabene czy mikropłatnością nie jest zużyty prąd?).</p>
<p>Ale nie posądzałbym znowu Laniera ani o zidiocenie, ani o kierowanie się kilkoma prywatnymi porażkami w wirtualu. Nie jedzie po sieci z góry na dół &#8211; krytykuje głównie jeden jej aspekt. A to że w tej kwestii staje obok smutnych panów z aktówkami, nie znaczy jeszcze, że jego obserwacje są błędne (wnioski i propozycje to trochę co innego).</p>
<p>Oczywiście jego przeskok z jednej skrajności w drugą jest zadziwiający, i właśnie dlatego to ciekawy temat :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marceli Szpak</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/comment-page-1/#comment-1153</link>
		<dc:creator>Marceli Szpak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 10:44:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=10725#comment-1153</guid>
		<description>Ej, ale przecież You Are Not a Gadget, to płacz spanikowanego gościa, który nagle odkrył, że na awangardzie nie zarobi, a rachunki za opiekę medyczną coraz większe w tym wieku i z mety wrzucił wszystkich do wora z napisem grabieżcy. To porównanie z tłumem plądrującym miasta, któremu nikt się nie może przeciwstawić i ustawianie się w pozycji artysty domagającego się dotacji, utrzymywania przez społeczeństwo etc, to jest jakis potworny strzał w stopę. Druga bzdura, to teza o stagnacji w pierwszej cyfrowej dekadzie, że niby młodzi tylko wyciągają graty z lamusa i składają z nich dokładnie to samo, co już było. Strasznie koleżka błądzi w tym zbiorze, tak właściwie przyjmuje ze swoje argumenty korpów, kompletnie nie potrafiąc się znaleźć w nowej sytuacji rynkowej. Jedyne, co w tym wszystkim ma ręce i nogi, to te pomysły na temat mikropłatności, ale to tez przecież nic odkrywczego, o jakimś drobnym zabonamentowaniu internetu mówi sie już długo

Szkoda faceta. Dobry był z niego herbatnik.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ej, ale przecież You Are Not a Gadget, to płacz spanikowanego gościa, który nagle odkrył, że na awangardzie nie zarobi, a rachunki za opiekę medyczną coraz większe w tym wieku i z mety wrzucił wszystkich do wora z napisem grabieżcy. To porównanie z tłumem plądrującym miasta, któremu nikt się nie może przeciwstawić i ustawianie się w pozycji artysty domagającego się dotacji, utrzymywania przez społeczeństwo etc, to jest jakis potworny strzał w stopę. Druga bzdura, to teza o stagnacji w pierwszej cyfrowej dekadzie, że niby młodzi tylko wyciągają graty z lamusa i składają z nich dokładnie to samo, co już było. Strasznie koleżka błądzi w tym zbiorze, tak właściwie przyjmuje ze swoje argumenty korpów, kompletnie nie potrafiąc się znaleźć w nowej sytuacji rynkowej. Jedyne, co w tym wszystkim ma ręce i nogi, to te pomysły na temat mikropłatności, ale to tez przecież nic odkrywczego, o jakimś drobnym zabonamentowaniu internetu mówi sie już długo</p>
<p>Szkoda faceta. Dobry był z niego herbatnik.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: k</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/comment-page-1/#comment-1152</link>
		<dc:creator>k</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 10:07:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=10725#comment-1152</guid>
		<description>facebook zajął zaszczytne pierwsze miejsce ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>facebook zajął zaszczytne pierwsze miejsce ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rege</title>
		<link>http://www.ziemianiczyja.pl/2010/01/2br02b/comment-page-1/#comment-1151</link>
		<dc:creator>rege</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 00:04:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ziemianiczyja.pl/?p=10725#comment-1151</guid>
		<description>nowe straight edge</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nowe straight edge</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

