8 odpowiedzi
Dodaj komentarz
Komentarze
- Mariusz Herma w Kwestia islandzka
- PopUp w Kwestia islandzka
- PopUp w WSJD day czwarty: Kurt Elling, Rudresh Mahanthappa, kobieta
- Mariusz Herma w WSJD day czwarty: Kurt Elling, Rudresh Mahanthappa, kobieta
- PopUp w WSJD day czwarty: Kurt Elling, Rudresh Mahanthappa, kobieta
-
Szufladki
-
Recenzje
-
Wpisy
- Kwestia islandzka
- Relacje z Chopina bywają nienudne, ale…
- Shugo Tokumaru – Port Entropy
- Za długie, nie przeczytam (Kiosk sierpień 2010)
- Renta stadionowa
- Głosuję za ciszą – rozmowa z Leszkiem Biolikiem
- I bardzo ładnie
- Skoro ‘Efekt Mozarta’ okazał się ściemą…
- Szybkie nowomuzyczne
- Chopin i jego męczennicy
-
W pigułce
-
Ja
-
Wy
- Polifonia
- Jarek Szubrycht
- Marceli Szpak
- Bartek Chaciński
- Classic Sunday
- Coldaim
- Dyletanci
- Furs Zine
- Hennessy Williams
- Kajetan Prochyra
- Umiarkowany Ciepły
- Ktoś Ruszał Moje Płyty
- Lekcja Muzyki
- Maciek Stankiewicz
- Adam Mańkowski
- Music Spot
- Piąty Bitels
- Placówka Postępu
- Łukasz Halicki
- Raport hip-hopowy
- Słodko-gorzkie
- Słuchanie Zabija
- Soul-Jazz Blog
- Winyl
- Wolna Muzyka


Ostatnio rzuciłem w towarzystwie, że nie mógłbym żyć bez muzyki, a muzyka to tak naprawdę trzon mojej egzystencji i aspekt bytu, wokół którego wszystko się kręci. Zostałem obdarowany stadnym, jak to dzisiejsza młodzież mawia, „WTF-em”, i w sieci, i w „realu”.
najważniejsze – ‘muzyka jest’ ;)
ten google no.
http://www.youtube.com/watch?v=hrontojPWEE&feature=player_embedded
Wersja mniej romantyczna:
Też mniej romantycznie:
http://placowkapostepu.files.wordpress.com/2010/03/muzyka-z.jpg
P.S. Podoba mi się pomysł wmontowania w blog telewizora.
co za sugestie!!?? jak nie romantyczny patos to socjalizm.. Google schodzi na psy..
A propos muzyki i to na żywo, to mam kilka tipów koncertowych z Warszawy do uzupełnienia:
18.III Kapela ze Wsi Warszawa w TR (ale bilety po 50 zła!)
30.III Julia Marcell w Skwerze Hoovera (po 30, tanio, więc się zastanawiam, czy się nie wybrać)
1.V Fuck Buttons w Powiększeniu
Tak, Kapela bardzo cieszy, szczególnie że w TR, szczególnie że po „Infinity”.
Na Marcell po trzech koncertach w ciągu niecałego roku nałożyłem sobie szlaban i poczekam na nowy materiał, ale zachęcam.
Zastanawiam się natomiast, czy Fuck Buttons skończy się na laptopach, czy można liczyć na coś więcej. Ale już sam fakt przyjazdu cieszy, dzięki za newsa, dopisałem.
Co do Fuck Buttons – nie skończy się, nie skończy. Panowie będą podrygiwać przy swoich zestawach elektronicznych pudełek, używając też pałeczek perkusyjnych. A że są dość ekspresyjni, nie można ich pomylić z grającym w „Pac-Mana” laptopowcem.