Besty z 2012

Najlepsza z 2012

• W stylu dowolnym (homilia)
Muza luzem (ścieżki roku)
• Z kraju i ze świata (nagłówki)
• Spis powszechny (koncertów)
Outsourcing (czyli Wy)
.
R&B

Frank Ocean – channel ORANGE (Def Jam)
BJ the Chicago Kid – Pineapple Now-Laters (M.A.F.E.)
Jessie Ware – Devotion (Island)
Miguel – Kaleidoscope Dream (RCA)
Robert Glasper Experiment – Black Radio (Blue Note)
Dr. John – Locked Down (Nonesuch)
Steven A. Clark – Fornication Under Consent of the King (L&E Media)
Jeremih – Late Nights With Jeremih (Aphilliates)
Up Dharma Down – Capacities (Terno)
Bobby Womack – The Bravest Man in the Universe (XL)
Lee Fields & The Expressions – Faithfull Man (Truth & Soul)
THEESatisfaction – awE naturalE (Sub Pop)

Pieśniarki

Julia Holter – Ekstasis (Rvng)
Fiona Apple – The Idler Wheel (Epic)
Anaïs Mitchell – Young Man in America (Wilderland)
Josephine Foster – Blood Rushing (Fire)
Carla Morrison – Déjenme Llorar (Cosmica)
Susanne Sundfør – The Silicone Veil (EMI Norway)
Roberta Sá – Segunda Pele (Universal Portugal)
Karine Polwart – Traces (Hegri Music)
Beth Orton – Sugaring Season (Anti-)
Laurel Halo – Quarantine (Hyperdub)
Lisa Mitchell – Bless This Mess (Warner Australasia)
Sharon van Etten – Tramp (Jagjaguwar)

Pieśniarze

Jung Cha Shik – 격동하는 현재사 (Capsule Roman)
Scott Walker – Bish Bosch (4AD)
Shugo Tokumaru – In Focus? (P-Vine)
The Tallest Man On Earth – There’s No Leaving Now (Dead Oceans)
eAeon (이이언) – Guilt-Free (Sony Music Korea)
Ases Falsos – Juventud Americana (Arca Discos)
Bob Dylan – Tempest (Columbia)
Álex Ferreira – El Afán (Wea Spain/Dro)
Father John Misty – Fear Fun (Sub Pop)
Aidan Knight – Small Reveal (Outside)
Mount Eerie – Clear Moon (P.W. Elverum & Sun)
Matt Elliott – The Broken Man (Ici d’ailleurs)

Indie

Grizzly Bear – Shields (Warp)
UL/KR – UL/KR (Thin Man)
Doit Science – Information (&)
Metá Metá – MetaL MetaL (Desmonta)
Alt-J – An Awesome Wave (Infectious)
Dead Can Dance – Anastasis (Play It Again Sam)
Goat – World Music (Rocket)
Dirty Projectors – Swing Lo Magellan (Domino)
Tame Impala – Lonerism (Modular)
Babadag – Babadag (Lado ABC)
Godspeed You! Black Emperor – Allelujah! Don’t Bend! Ascend! (Constellation)
Très.b – 40 Winks of Courage (EMI)

Hip-hop

Kendrick Lamar – good kid, m.A.A.d. city (TDE/Aftermath)
Killer Mike – R.A.P. Music (Williams Street)
Macklemore & Ryan Lewis – The Heist (Macklemore)
Bisz – Wilk chodnikowy (Fandango)
Aesop Rock – Skelethon (Rhymesayers)
Blu & Exile – Give Me My Flowers While I Can Still Smell Them (Fat Beats)
Zeroh – Tape (Beat Tape)
El-P – Cancer For Cure (Fat Possum)
M9 – Magna Carta (Red Snow)
Zeus – Zeus. Nie Żyje (Pierwszy Milion)
Kyo Itachi & Ruste Juxx – Hardbodie Hip Hop (Shinigami)
Joey Bada$$ – 1999 (mixtape)

Jazz 

Vijay Iyer Trio – Accelerando (ACT)
Roberto Fonseca – Yo (Harmonia Mundi)
Neneh Cherry & The Thing – The Cherry Thing (Smalltown 12)
Christian Scott – Christian aTunde Adjuah (Concord)
Gétatchèw Mèkurya & The Ex & Friends – Y’Anbessaw Tezeta (Terp)
Mikołaj Trzaska Ircha Clarinet Quartet – Zikaron – Lefanay (Kilogram)
Darius Jones Quartet – Book of Mæ’bul (Another Kind of Sunrise)
Esperanza Spalding – Radio Music Society (Heads Up)
Niechęć – Śmierć w Miękkim Futerku (Wytwórnia Krajowa)
Matthew Halsall – Fletcher Moss Park (Gondwana)
Portico Quartet – Portico Quartet (Real World)
Walter Norris & Leszek Możdżer – The Last Set (ACT)

Avant / Free

Joshua Abrams – Represencing (Eremite)
Angles 8 – By Way of Deception (Clean Feed)
Peter Brötzmann Chicago Tentet – Walk, Love, Sleep (Smalltown Superjazz)
Eve Risser – En Corps (Dark Tree)
Mary Halvorson Quintet – Bending Bridges (Firehouse 12)
Fire! with Oren Ambarchi – In the Mouth a Hand (Rune Grammofon)
Wadada Leo Smith – Ten Freedom Summers (Cuneiform)
Black Motor – Jumehniemi (Sagittarius A-Star)
The Thing with Barry Guy – Metal (NoBusiness)
David S. Ware – Live at Jazzfestival Saalfelden 2011 (AUM Fidelity)
William Parker Orchestra – Essence of Ellington: Live in Milano (Centering)
Hafez Modirzadeh – Post-Chromodal Out! (Pi)

Elektronika

Flying Lotus – Until the Quiet Comes (Warp)
Andy Stott – Luxury Problems (Modern Love)
Burial – Kindred EP (Hyperdub)
Actress – R.I.P. (Honest Jon’s)
John Talabot – ƒIN (Permanent Vacation)
Acid Pauli – mst (Clown and Sunset)
Voices From The Lake – Voices From The Lake (Prologue)
Himuro Yoshiteru – Our Time, Anytime (Oil Works)
Piotr Kurek – Edena (Sangoplasmo)
Mindspan – The Second Cycle (Silent Season)
Shackleton – Music For The Quiet Hour (Woe To The Septic Heart)
Ulrich Schnauss & ASC – 77 (Auxiliary)

Ambient / Drone

Taylor Deupree – Faint (12k)
Alio Die – Deconsecrated and Pure (Projekt)
Kyle Bobby Dunn – Bring Me The Head of Kyle Bobby Dunn (Low Point)
Olan Mill – Home (Facture)
Raime – Quarter Turns Over a Living Line (Blackest Ever Black)
Atay Ilgun & Alper Yildirim – Aokigahara (Wounded Wolf Press)
Bersarin Quartett – II (Denovali)
SYNC24 – Comfortable Void (Ultimae)
Isnaj Dui – Abstracts on Solitude (Hibernate)
Richard Skelton – Verse of Birds (Corbel Stone Press)
Christoph Berg – Paraphrases (Fracture)
Marconi Union – Different Colours (Just Music)

World

Kapela ze Wsi Warszawa – Nord (Karrot Kommando)
Thonghuad Faited – Diew Sor Isan: The North East Thai Violin of Thonghuad Faited (EM)
Zani Diabate – Tientalaw (Stern’s)
Ondatrópica – Ondatrópica (Soundway)
Alhousseini Anivolla – Anewal / The Walking Man (World Music)
Mieko Miyazaki, Guo Gan – Nen Nen Sui Sui (Daqui)
Janka Nabay & the Bubu Gang – En Yay Sah (Luaka Bop)
Jaojoby – Mila Anao (Buda Musique)
Staff Benda Bilili – Bouger le Monde! (Wagram/Crammed)
Terakaft – Kel Tamasheq (World Village)
Debo Band – Debo Band (Next Ambiance/Sub Pop)
Sidi Touré – Koïma (Thrill Jockey)

Skądinąd

Aluk Todolo – Occult Rock (Norma Evangelium Diaboli)
BADBADNOTGOOD – BBNG2 (BBNG)
Converge – All We Love We Leave Behind (Epitaph)
Gezan – Katsute Uta to Iwareta Sore (Zany Zap)
Hildur Gudnadottir – Leyfdu Ljosinu (Touch)
Jambinai (잠비나이) – Differance (차연) (GMC)
Kristin Norderval – Aural Histories (Deep Listening)
Małe Instrumenty – Chemia i Fizyka (Obuh)
Marcin Masecki – Die Kunst der Fuge (Lado ABC)
Meshuggah – Koloss (Nuclear Blast)
Pianohooligan – Experiment: Penderecki (Decca)
Robert Piernikowski – Się Żegnaj (Few Quiet People)
Zoo – Prasasti (Yes No Wave)

Partytury

• Einojuhani Rautavaara – Modificata; Incantations; Toward the Horizon – J. Storgårds, C. Currie, T. Mørk, Helsinki Philharmonic (Ondine)
• John Adams – Harmonielehre; Short Ride in a Fast Machine – M. T. Thomas, San Francisco Orchestra (SFS)
• Esa-Pekka Salonen – Violin Concerto – E. Salonen, L. Josefowicz, Finnish RSO (Deutsche Grammophon)
• Max Richter – Recomposed: Vivaldi: The Four Seasons – D. Hope, A. de Ridder, Kammerorchester Berlin (Deutsche Grammophon)
• Caroline Shaw – Roomful of Teeth (New Amsterdam)
• Arvo Pärt – Creator Spiritus – P. Hillier, Theatre of Voices, Ars Nova of Copenhagen (Harmonia Mundi)
• Jakob Ullmann – Fremde Zeit Addendum (Edition Rz)
• Bang On A Can – Big Beautiful Dark And Scary (Cantaloupe)
• Eric Whitacre – Water Night (Decca)
• Kenneth Fuchs – Atlantic Riband; American Rhapsody – J. Falletta, London Symphony Orchestra (Naxos)
• Brooklyn Rider – Seven Steps (In a Circle)
• Gidon Kremer & Kremerata Baltica – Art of Instrumentation: Homage to Glenn Gould (Nonesuch)
• Arvo Pärt – Adam’s Lament – T. Kaljuste, Latvian Radio Choir, Sinfonietta Riga (ECM)

.

Fine.




17 komentarzy

  1. Kamil napisał(a):

    Scott Walker u mnie urósł. Po rewelacyjnym „The Drift” myślałem, że to raczej nudne i mało posuwające jego sztukę do przodu, ale kolejne odsłuchy potwierdziły, że mnóstwo tam dobroci. Dalej nikt takiej muzy nie tworzy. Idąc śladem jednego krytyka, Walker to nasz Lynch muzyki.

  2. Jakub Szwedo napisał(a):

    Dead Can Dance indie? :D

  3. Mariusz Herma napisał(a):

    Etykietek się nie czepiamy, z założenia są naciągane. Wrzuciłem ich tam ze względu na ogólne miejsce w krajobrazie muzycznym, ale wiadomo – są gatunkiem samym w sobie. W razie potrzeby proszę sobie dowolny tytuł przerzucić do „skądinąd”. :-)

    Kamil – Walker zyskuje z każdym przesłuchaniem, niemniej gdyby słuchanie miało się zakończyć na pierwszym, to już ono powinno w głowie co nieco poprzestawiać. A to w naszych spokojnych czasach nieczęste.

  4. ArtS. napisał(a):

    Szkoda, że nie pojawia się Bomba Estereo, którą uwzględniłeś w „ścieżkach”, a moim zdaniem płyta ma sporo świetnych numerów i brzmi świeżo, więc zasługuje przynajmniej na wzmiankę. W ogóle, może na skutek ogólnego rozczarowania ofertą muzyczną, dla mnie sporo inspiracji dostarczyły kraje hiszpańskojęzyczne. Do kategorii „pieśniarki” spokojnie mogę dorzucić albumy Marii Rodes, Natali Lafourcade czy Camili Moreno. No i jeszcze minimalistyczną Hannah Cohen, ale to jak najbardziej USA.

    Jakimś zaskoczeniem jest na pewno brak Grimes i The XX, zwłaszcza w kontekście uwzględniania przeciętnych i łatwo zapominalnych krążków w rodzaju Beth Orton… Mimo, że obydwu wymienionym daleko do ideału, mają w sobie to coś, dzięki czemu cały czas do nich wracam.

    Gitarowo na pewno Ketha (znów mam ochotę prowokacyjnie porównać do raczej przeciętnego „Kolossa”) i Neurosis (wiele osób narzeka, a dla mnie to świetna płyta, bogata brzmieniowo i klimatyczna, od lat tak dobrej nie nagrali). Menomena wróciła do niezłej formy z „Moms”, choć do ich najlepszych dokonań wciąż trochę brakuje. Na koniec roku dopiero usłyszałem Eternal Tapestry z właściwie nieprzerwanym psychodelicznym jamem i było to jedno z milszych zaskoczeń tego roku. Nie wiem natomiast, co wszyscy widzą w Tame Impala i Dr. John, może dlatego, że dużo słuchałem re-edycji składanki „Saigon Rock & Soul. Vietnamese Classic Tracks 1968-1974” i moim zdaniem biją ww. na głowę.

    Powrót Elsiane był całkiem udany, ale z tak zjawiskowym głosem nie sposób się nie wyróżniać. Jakieś wrażenie pozostawiło po sobie także spotkanie z Exitmusic – znów, płyta miejscami nudnawa, ale na tyle ekspresyjna, że chce się do niej wracać. To jakoś dominujące dla mnie uczucie w tym roku, jeśli chodzi o nowości.

    Z pozostałych uzupełnień, to oczywiście mnóstwo dobrego jazzu i free-improv:
    Trespass Trio – Bruder Beda (Clean Feed)
    DKV Trio – Past Present (NotTwo)
    Chiri – Return of Spring (Kinamara)
    Nude on Sand – Nude on Sand (Sofa)
    Andrew Lamb – Rhapsody in Black (NoBusiness)
    Martin Küchen – Hellstorm (Mathka)
    Platform 1 – Takes Off (Clean Feed)
    Rodrigo Amado’s Motion Trio & Jeb Bishop – Burning Jazz at Jazz Ao Centro (Jacc)

    No i trochę world:
    Carminho – Alma (EMI Portugal)
    Mokoomba – Rising Tide (Zig Zag)
    Mahsa & Marjan Vahdat – Twinklings of Hope (Kirkelig Kulturverksted)
    Bester Quartet – Metamorphoses (Tzadik)
    Karima Nayt – Quoi D’Autre (Ajabu)

  5. Mariusz Herma napisał(a):

    Dzięki, większości wypisanych powyżej nie słyszałem. Grimes wypadła mi dopiero przy przycinaniu do dwunastek – bazuje jednak na dwóch (dla mnie) bardzo mocnych akcentach i średniej reszcie. Ale w kategorii „charakterystyczna” konkurować z nią mogłaby chyba tylko Holter. Meshuggah wyróżniłem za brzmienie, bo takiej mocy jeszcze nie mieli (wszystko inne tak).

    Ameryka Łacińska urzekła mnie w tym roku pieśniarsko, a przecież to ledwie powierzchnia. W hip-hopie też nie zmieściła mi się Ana Tijoux z Chile, choć stacjonuje teraz chyba we Francji.

    Z innej beczki: jest już lista Pazz and Jop
    http://www.villagevoice.com/pazznjop/albums/2012/
    Zgodna raczej z wszelkimi przewidywaniami. 7/10 pierwszej dziesiątki wspólne z Pitchforkiem, pierwszy nieanglosaski zespół bodaj na 53. – Goat, i tak nieźle – Ondatropica na 265., Ases Falsos na 710. Polski w pierwszej pięćsetce nie odnotowałem – Japonii, Korei, Indii albo Chin też nie :-)

  6. ArtS. napisał(a):

    A właśnie, Ana Tijoux z czasem też mi się zaczęła podobać, mimo że pod każdym prawie względem ta płyta jest jakieś kilka(naście?) lat do tyłu w porównaniu z tym, co się obecnie w hip-hopie dzieje. Ale ma swój klimat!

  7. Agnieszka napisał(a):

    Dziękuję za tego bloga, bo to dla mnie kopalnia wiedzy. Dzięki, dzięki, dzięki:)

  8. Mariusz Herma napisał(a):

    Chętnie spytałbym, czy te zestawienia w ogóle się w praktyce przydają? Ktokolwiek sprawdził np. Jung Cha Shika, Doit Science albo Metá Metá? (Bez obaw, nie przestanę – sam ich potrzebuję :-)

  9. wieczór napisał(a):

    ja sprawdziłem Meta Meta, ale jakoś wcześniej :)

  10. m napisał(a):

    Ja – dosyć długo mi to zajęło – odłuchałem (niemal) wszystkie besty singlowe. Meta meta, Doit Science, eAeon i parę innych – zdecydowane odkrycia. Dzięki!

  11. Mariusz Herma napisał(a):

    Super.

  12. fripper napisał(a):

    A Swans się nie podobało?

  13. Mariusz Herma napisał(a):

    Gdyby tak wycisnąć, odsączyć, wydestylować… A tak miałem swój obowiązkowy coroczny album pt. nie łapię hype’u.

    Do partytur wypadałoby dopisać laureatkę muzycznego Pulitzera
    http://www.npr.org/blogs/deceptivecadence/2013/04/15/177348405/caroline-shaw-30-wins-pulitzer-for-music
    Dźwięki: http://carolineshaw.com/o/hear/partita/
    W swoim czasie przegapiłem, mimo że wydaje w moim ulubionym New Amsterdam.

  14. fripper napisał(a):

    Aha, to ja mam sporo takich, ale akurat tutaj hype mnie ucieszył. Bardzo lubię Swans i płyta jest dla mnie świetna (choć nie AŻ TAK rewelacyjna – mają na koncie jeszcze lepsze). Z mojej perspektywy to miło, że tym razem hype padł akurat na nich.

  15. fripper napisał(a):

    Oj, powinno być „acha”, ale jeden norweski zespół sprawił, że robię ten błąd nagminnie:)

  16. Mariusz Herma napisał(a):

    Ha, ha, ależ przeciwnie:
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=3244

  17. fripper napisał(a):

    No to ładnie:)

Dodaj komentarz