Trafiony zatopiony

Trafiony zatopiony

Doczytałem nowy numer „Gazety Magnetofonowej” dopiero do połowy, ale raczej nic nie przebije wydźwięku tego fragmentu:

„Jeśli chodzi o niszowe i ciężko sprzedawalne, cięzko promowalne rzeczy, to bardzo wiele zależy od indywidualnego profilu wytwórni i indywidualnych upodobań. (…)

I jeśli Universal nie ma wykonawców, którzy wygrywali zeszłoroczne rankingi płyt roku, to tylko dlatego, że wybieraliśmy to, co lubimy.”

Jan Kubicki, prezes Universal Music Polska

Wypowiedź pochodzi z dyskusji poświęconej przepaści między polskimi niszami (które „aż kipią od muzyki na światowym poziomie”) a polskim mainstreamem (który „ledwo bulgocze ciekawymi albumami”).

Fine.




Jeden komentarz

  1. Bartosz Nowicki napisał(a):

    To się nazywa samozaoranie

Dodaj komentarz