Wyobraźnia jazzmana

Wczoraj przyszły trzy nowe płyty z ECM i to nie jakichś tam drugorzędnych grajków. Spójrzcie i spróbujcie powstrzymać zachwyt okładkami:

Jan Garbarek Group - DresdenKeith Jarret - Paris LondonTomasz Stanko Quintet Dark Eyes

A propos tego ostatniego: w najbliższym (wtorkowym) „Przekroju” będzie spory wywiad – od nowego skandynawskiego bandu Stańki po trik na 50 lat świeżości na scenie.

Fine.




6 komentarzy

  1. ArtS. pisze:

    Z tym „50 lat świeżości” to lekka przesada…

  2. Marceli Szpak pisze:

    plus nie wiadomo, czy jeden ze składników tego tricku, obecny bardzo długo w karierze Stańki, może byc reklamowany nawet w prawie, że liberalnym tygodniku :)

  3. Marceli Szpak pisze:

    i z tego przejęcia zapomniałem o okładkach: nuda. :)

  4. Mariusz Herma pisze:

    Arturze, doprecyzuję: „świeżość na scenie” dotyczy jego nastawienia scenicznego i związana jest z moim pytaniem, czy w ciągu tylu lat nigdy na scenie się nie nudził, choćby raz.

    Marceli: ano już nie. Dzisiaj ma zamiast tego jogging.

  5. Kris pisze:

    nie wiem, czy nuda, raczej klasyczny ECM. Choć Stańko mam wrażenie buchnął pomysł (by daleko nie szukać) z As Falls Wichita, So Falls Wichita Falls

  6. ArtS. pisze:

    Mariuszu: rozumiem, choć to mało pocieszające, że muzyk się nie nudzi, w czasie kiedy nudzę się ja, słuchając go.

    Kris: klasyczny ECM też ma swoje lepsze i gorsze wcielenia; wiele płyt Stańki lubię, także tych późniejszych (czyt. smędzących), ale mam wrażenie, że ostatnie kilka lat było słabe, a przynajmniej do czasu aż nie zagrał na płycie O’Leary’ego, więc ten najnowszy projekt z chęcią przesłucham, licząc na pozytywną odmianę.

Dodaj komentarz