Babadag

Odkryłem wczoraj na Re:Wizjach dwie rzeczy: że moja znajoma sprzed lat śpiewa w formacji Babadag i że formacja ta jest moim nowym Ulubionym Młodym Polskim Zespołem, przynajmniej w kategorii live. Nie będę linkował nagrań, skądinąd nielicznych, bo niczego nie oddają.

Musiałoby ich być zresztą z osiem, żeby ogarnąć balladowe banjo, DCD-meets-KzwW, niedokończony post-rock (brawa za to zdjęcie napięcia zamiast oczekiwanego wybuchu), słodkie plumkania, pętle a capella, gitarową Julię Marcell, wokalizowany ambient, a nade wszystko jazzowe myślenie zgodne z zasadą: nowy kawałek = nowy kosmos.

Aha: Olu, zbyt dobrego masz perkusistę, żeby tak siedział.

Fine.




8 komentarzy

  1. 20_miles_to_highland pisze:

    “jazzowe myślenie zgodne z zasadą: nowy kawałek = nowy kosmos” – Kwintesencja!
    Jakby psor od muzyki tak dzieciom w szkole wykładał, to by te dzieci później nie podchodziły jak pies do jeża i jazz by się im nie kończył na Stingu i Kennym G.
    Można cytować?

  2. k pisze:

    no lepsze niż tres b ;-)

  3. olabi pisze:

    Przekażę Hubertowi ;] A sobie wezmę do serca.

    Mariusz, a wiesz że to co widziałeś wczoraj to jest w dużym stopniu Twoja zasługa? Połowa moich CDRów od Ciebie pochodzi, a więc duża część mojej muzycznej edukacji. :)) Tym bardziej strasznie mi miło że TOBIE się podobało!

    I gratuluję, bo konsekwentnie pracujesz na miano jednego z najbardziej rzetelnych, kulturalnych i obytych muzycznie polskich recenzentów!!!

  4. Mariusz Herma pisze:

    Tośmy sobie pokomplementowali, a teraz zabierajcie się za nagrywanie płyty, żebym miał co wypalać na tych CD-Rach.

  5. k pisze:

    nie poganiaj, nie poganiaj

  6. Koncert rzeczywiście znakomity.

  7. airborell pisze:

    Wszedłem sobie na majspejsa, odpaliłem pierwszy z brzegu utwór (“Clay”) i szczęka mi opadła.

  8. […] zeszłoroczną rekomendacją Mariusza Hermy (tutaj) w końcu dotarłem na Babadag. Potwierdzam stwierdzone już fakty – znakomity perkusista, […]

Dodaj komentarz