Wire

Czerwcowym numerem „Wire” warto zainteresować się dla dwóch przynajmniej tekstów: Chrisa Cutlera „Collateral Damage” o negatywach muzycznego free – teoretyk, muzyk i szef wytwórni w jednym potrafi bez jęczenia wyjaśnić, dlaczego jeszcze pożałujemy – oraz Simona Reynoldsa „Excess all areas”.

To drugie jest reklamówką książki „Retromania”, a może strzałem w stopę, bo na czterech stronach Reynolds streszcza chyba wszystkie istotne konsekwencje sieciowego otwarcia kanałów, zaburzenia chronologii, wyrwania muzyki z kontekstu, pokusy łatwej publikacji, mani ściągania bez słuchania, słuchania bez słyszenia, rozproszenia scen, odpolitycznienia DIY… Niby było, ale nie widziałem jeszcze tego wszystkiego w jednym miejscu.

„This is why the discographical arc of your typical underground musician has gone nuts recently. From Lil B to James Ferraro, Wiley to Sean McCann, they’re unspooling an endless stream of mixtapes, limited cassettes, podcasts, web-only remixes. Fandom is no longer organised around anticipation, waiting with baited breath for the album your favourite artist has laboured over for months or years. Being a fan now means keeping up with the non-stop emissions of your cult icon”.

Uff, jak dobrze, że ostatni raz byłem fanem jakoś na początku studiów. Jest jeszcze przesłuchanie Demidike Stare w rubryce „Invisible Box”, z którego wynika, że słuchają gorzej niż grają.

 

Fine.




Dodaj komentarz