I got ye!


BBC uruchomiło stronę, na której Brytyjczycy mogą sprawdzić, kogo mieszkańcy w danej okolicy ściąga się najchętniej. Przy okazji agencja Musicmetric dorzuciła listę 20 najobficiej ściągających krajów, opierając swoje ustalenia o ruch torrentowy z ostatnich sześciu miesięcy. Wskazali też muzyków, których w poszczególnych państwach zasysa się najchętniej.

O ile widoczne powyżej nazwiska i nazwy jakoś bardzo nie dziwią, o tyle zaskoczyli mnie na przykład mieszkańcy południowej Isle of Wight, którzy najczęściej sięgali myszką po… Louisa Armstronga. Świadczyłoby to chyba o szczególnie wysokiej średniej wieku tamtejszych użytkowników BitTorrenta. Albo o jakiejś nowej retro-modzie – być może wkrótce dotrze i do nas.

Znamienne też, jak szybko lider rankingu brytyjskiego Ed Sheeran pogrzebał nadzieje tamtejszych wytwórni na sojusz antypiracki. Zamiast się oburzyć, tak oto skomentował swoje zwycięstwo:

I’ve sold 1.2 million albums, and the stat is that there’s 8 million downloads of that as well illegally. Nine million people have my record, in England, which is quite a nice feeling. I’m still selling albums, but I’m selling tickets at the same time. My gig tickets are like £18, and my albums £8, so … it’s all relative.

.

Fine.




4 komentarze

  1. ness pisze:

    Ok, Ed Sheeran jest u nas no1, ale na trzecim Frank Ocean – Channel ORANGE . W mojej „okolicy” wiele „sciagniec” mial tez Maroon 5 (w porwonaniu do sredniej UK):(. A w Sheffield niezle sobie „radzi” Peter Bjorn and John.

  2. . pisze:

    Ktoś już oglądał/słuchał, co tam Hollis wyczynia pod koniec odcinka „Boss”?

  3. k pisze:

    ^ z dużej chmury mały deszcz

Dodaj komentarz