W obcych językach

W obcych językach

Przy układaniu wrześniowej playlisty uświadomiłem sobie, że przekorne kiedyś nieumieszczanie utworów anglojęzycznych w pierwszej dziesiątce stało się czymś mimowolnym, naturalnym.

Mam pewne podejrzenie, że nie chodzi tylko o nasze znudzenie jednym językiem z przynajmniej kilkudziesięciu mocno obecnych w muzyce, ale że na lokalnych scenach ten angielski nie jest aż tak oczywistym wyborem dla ambitnych. Co widać też w Polsce, ostatnio na przykładzie nowej płyty Rycerzyków.

Po swojemu śpiewa też 이랑 Lang Lee, nasze duże wrześniowe odkrycie, o której pięknie napisał nasz koreański korespondent. Co najważniejsze: przysłał tłumaczenie jej niesamowitego protest songu „There Is a Wolf”, znajduje się na końcu artykułu w wykonaniu na żywo.

A skoro o odkryciach, to jeszcze ten oryginalny Gruzin.

 




2 komentarze

  1. Michał Wieczorek pisze:

    Powiem ci, że ja już mam tak, że jak widzę, że ktoś śpiewa po angielsku to coraz mniej mam chęć tego słuchać.

  2. Mariusz Herma pisze:

    Tak jest. I coraz rzadziej zdarza mi się pomyśleć: „no ale nie możemy zignorować, za dobre”. Dobre jest coraz częściej gdzie indziej – i to jest super sprawa. Do tego idzie równolegle z odkrywaniem przez świat seriali w językach obcych, może przetrą (szerszą) drogę muzykom :)

Dodaj komentarz