W nowym numerze „Polityki” piszę o tym, że filmowcom coraz trudniej ignorować możliwości AI – i to, jak radykalnie można dzięki niej ograniczyć nakład pieniędzy i czasu.
O tym, jak takie filmowanie przez promptowanie wygląda, co działa, a co jeszcze nie, opowiedział mi m.in. zwycięzca trzeciej edycji nowojorskiego AI Film Festival, na który w tym roku przysłano… 6000 filmów. Na pierwszą przyszło 300.
A komu AI najbardziej zagraża? Być może wcale nie aktorom czy scenografom, ale ludziom od „tradycyjnych” efektów specjalnych – zobaczcie tylko tę hybrydę.
![]()

