luty 2026

Wkurzony króliczek

Wkurzony króliczek

– Do zwolenników Bad Bunny’ego dołączyły osoby zazwyczaj obojętne wobec popkultury, widząc tak niewiarygodny sukces kogoś stąd. Nastroje są entuzjastyczne. I chociaż przy okazji Super Bowl na pewno wyleje się na nas sporo rasistowskiego syfu, to w nas ten występ wleje jeszcze więcej dumy – mówił mi Alfredo Richner, bihajpowy korespondent z Portoryko, zanim jeszcze Bad Bunny odebrał pierwsze Grammy dla albumu hiszpańskojęzycznego.

W nowym numerze „Polityki” piszę o jego zdumiewającej karierze z jednej strony w kontekście bezprecedensowej hiszpańskojęzycznej fali w amerykańskim i światowym popie, z drugiej – w również wyjątkowo gorącym kontekście politycznym.

 

Fine.