Bis po bisach

“W związku z bardzo dużym zainteresowaniem koncertem Foster The People informujemy, że grupa zagra w Polsce dwukrotnie! Oba koncerty odbędą się 8 maja w klubie Palladium w ramach cyklu Hortex:Sounds!

Pierwszy występ będzie miał miejsce o godzinie 20:00 (wejście do klubu o 19:00), zaś drugi o 22:40 (wejście do klubu o 22:00).”

Że też Bruce Springsteen albo Leonard Cohen nie wpadli na ten genialny pomysł! Zamiast grać dwa razy dłuższe koncerty niż norma nakazuje, mogli dawać ich dwa razy więcej.

O tej 22.40 to panowie albo będą wykończeni, albo udają, że grają.

.

Fine.




14 komentarzy

  1. Michał pisze:

    Odwrotnie: pierwszy koncert będzie do kitu, bo będą się oszczędzać.:)

  2. Mariusz Herma pisze:

    Prawdziwym fanem będąc, należałoby w ogóle – wzorem zespołu – zaliczyć oba koncerty, nie?

  3. Michał pisze:

    I dwa razy usłyszeć, jak wyjątkowy i niepowtarzalny jest ten właśnie wieczór i publiczność – najlepsza ze wszystkich.:)

  4. A pisze:

    W ogóle ciekawe rozwiązani, bo jak zespół zagra jeden koncert dobry a drugi fatalny, to ludzie zmiażdżą ich na forach:P

  5. Mariusz Herma pisze:

    Scena Leśna
    Sponsor sceny – Subaru Forester

    15:00 – 15:30
    Foster the People (USA)
    16:10 – 16:55
    Foster the People (USA)
    17:50 – 18:40
    Foster the People (USA)
    19:40 – 20:40
    Foster the People (USA)
    22:00 – 23:00
    Foster the People (USA) sings Robert Forster (UK)
    00:10 – 01:20
    Foster the People (USA)

  6. hehe pisze:

    kiedyś kamil bednarek zrobił coś takiego w trójmieście, ale nie wiem jak mu poszło

  7. dawrweszte pisze:

    Wow, ale pomysł. A jeśli zobaczyć oba koncerty, to dwa razy płacić, czy schować się gdzieś za winklem? Chociaż pewnie będą przeczesywać salę. Z latarkami i psami. Mają na to 40 minut.

  8. warna pisze:

    Ale czemu mają być zmęczeni, przecież to jakieś anemiczne pitu pitu. Ze cztery by mogli pewnie zagrać.

  9. PopUp pisze:

    Skoro dwa koncerty, to powinni pójść za ciosem i mieć setlistę w stylu: Pumped Up Kicks, coś, coś, coś, Pumped Up Kicks, coś, coś, coś, Pumped Up Kicks; pierwszy bis: Pumped Up Kicks, coś; drugi bis: Pumped Up Kicks. Na drugim dla ułatwienia sobie życia i nie rozczarowania fanów mogliby nawet powtórzyć

  10. bochenska pisze:

    fajnie, że wpadliście na koncert, idźcie już, bo druga tura stoi w kolejce!

  11. Mariusz Herma pisze:

    A jakże prawdziwie zabrzmi w tym kontekście nieśmiertelne: “See you soon!”.

  12. sos pisze:

    Ja bym im doradzał zagranie Pumped Up Kicks na początku, a potem to już publika sama wyjdzie.

  13. Simon3rd pisze:

    Springsteen albo Cohen nie wpadli na taki pomysł, ale to przecież tradycja polska – w PRLu rockowe zespoły jeździły na cztery koncerty dziennie, a wszystko przez niskie stawki za każdy koncert. Jak nic już niedługo chłopaków czeka alkoholizm.

  14. Simon3rd pisze:

    Ktoś zapalony może przyjść na koniec pierwszego koncertu i zostać na drugi, przez co usłyszy Pumped Up Kicks dwa razy.

Dodaj komentarz